Na bloga Pasjonarni zaglądałam bardziej z sympatii dla Niej, niż do laleczek porcelanowych. Bardzo lubiłam Jej wpisy. Początkowo wierszyki jakie pisała, nie zawsze mi się podobały, ale z czasem zauważyłam w tym coś więcej. Nie wiedziałam, że zmaga się ze śmiertelną chorobą i cierpieniem. Przypuszczałam jednak, że te wierszyki są jakimś sposobem na wypowiedzenie się, zapomnienie o czymś, słowem wyrzuceniem z siebie emocji.
Bardzo mi żal, że już nie przeczytam Jej pogodnych wpisów. Basiu nasza blogowa radosna poetko dla Ciebie wiersz zmarłej niedawno, a pochowanej dzisiaj Wisławy Szymborskiej ...
Kot w pustym mieszkaniu
Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś się tu nie...
-
Adelajde21:
-
joern7:
-
lalkami:
Pokaż wszystkie (18) ›